🐅 Nowe Odcinki Rolnicy Z Podlasia
Rolnicy. Podlasie, odc. 10. Rolnicy. Podlasie, odc. 10. serial dokumentalny Polska 2023, 60 min. Andrzeja nie ma w Plutyczach. Jest w sanatorium, gdzie trafił na rehabilitację złamanej ręki. W tym czasie Gienek, Jastrząb i Przemek jadą do lasu wyciąć kilka drzew. Ścinana sosna zahacza o inną.
Końcówka roku to czas wielkich zmian u Andrzeja z Plutycz. Rolnik z Podlasia rozpoczął gruntowny remont w swoim domu i gospodarstwie, ale jak wynika z najnowsze
W dwunastym odcinku piątego sezonu serialu „Rolnicy. Podlasie” bohaterowie będą walczyć z plagą lisów. Emisja w niedzielę o godz. 20.15 w Fokus TV. REKLAMA „Rolnicy. Podlasie” - sezon piąty, odcinek 12. (144.) Do Andrzeja i Gienka przychodzi Bogdan, aby pomóc rolnikom uruchomić ciągnik. W drodze do maszyny mówią o pladze
Serial “Rolnicy. Podlasie” to oryginalna produkcja Telewizji FOKUS TV. Tłem opowieści serialu dokumentalnego jest wielobarwne Podlasie, region krzyżujących się kultur, mieszania się prawosławia i katolicyzmu, ale przede wszystkim kraina wspaniałych ludzi, kochających ziemię, kultywujących spuściznę po rodzicach, a nawet dziadkach.
Format to opowieść o życiu rolników, o ich pracy i wyzwaniach, jakie niesie dla nich życie na wsi. Wśród bohaterów programu, którzy cieszą się ogromną popularnością, są: Justyna i Łukasz z Ciemnoszyj. Po doniesieniach o kryzysie Anna Lewandowska odwiedziła "DDTVN". Wzruszające słowa o "pięknych momentach i przykrych chwilach".
Musi oporządzić pole i gospodarstwo domowe, krowy, kury, świnie Nie ma weekendu, a nawet dnia wolnego. W serii dokumentalnej „Rolnicy” obserwujemy trudy, ale też piękno codziennej pracy rolnika – zarówno gospodarza z Podlasia posiadającego 4 krowy i 2 hektary ziemi, jak i biznesmena z Wielkopolski.
Policja zaatakowała naszych kochanych rolników z Plutycz #RolnicyPodlasie AGROunia i Michał Kołodziejczak zapewnili, że nie zostawią ich bez pomocy. Policjan
Oprócz kanału Fokus TV nowe odcinki „Rolników z Podlasia” oglądać będzie można na oficjalnej stronie internetowej telewizji. Przed każdym premierowym odcinkiem Fokus TV wyemituje
Andrzej, Gienek i Sławek muszą napompować oponę w przyczepie, którą dostali od wujostwa. Paulina informuje ich o ucieczce koni z pastwiska. Rolnicy we czwórkę udają się tam, by ustalić miejsce, w którym ogrodzenie zostało uszkodzone, oraz odnaleźć zwierzęta. Paulina zaprasza Gienka i Sławka na pierogi z jagodami. Przy stole przekonuje ojca do sprzedaży koni. Gienek nie jest
nf01. Drewniana chałupa, wielka kałuża na środku podwórka, niebieskie krowy, konie, pies Promil. Oto gospodarstwo najsłynniejszych rolników w kraju! Wojciech WojtkielewiczAndrzej i Gienek to bohaterowie programu Rolnicy. Podlasie, których pokochali widzowie telewizyjnego programu. Około tysiąca fanów tygodniowo odwiedza ich w Plutyczach (pow. bielski). W weekendy przyjeżdżają rodziny, młode pary, a nawet całe wycieczki. Każdego goszczą z uśmiechem. My też odwiedziliśmy słynnych gospodarzy! Na miejscu trwały nagrania do show "Rolnicy. Podlasie 3". Co zobaczymy w nowych odcinkach?Rolnicy. Podlasie. Jak Gienek i Andrzej z Plutycz radzą sobie przed kamerami? Zobacz, co będzie w następnych odcinkachDom Onopiuków w Plutyczach łatwo znaleźć. Na płocie wisi transparent: "Gienek i Andrzej zapraszają do odwiedzin gospodarstwa i zobaczenia niebieskich krów". Bramka jest otwarta. Wita nas kundel. Trochę szczeka, ale też macha przyjaźnie ogonem. Przy domu pusto. Z daleka widzimy jednak rozstawiony sprzęt oświetleniowy i garstkę ludzi. W polu trwają nagrania do kolejnego odcinka programu "Rolnicy. Podlasie 3". Podchodzimy bliżej. Gienek czeka w stodole na swoją kolej do nagrań. W wesołej atmosferze popija piwo z przyjaciółmi z sąsiedniej wsi. Obdarza nas ciepłym uśmiechem i od razu chce ugościć. Ja bym tobie krowy niebieskie pokazał, tylko teraz na podsłuchu jestem. Ruszyć się nie mogę, niech to cholera. Tak to jest z tymi telewizorami - mówi Gienek Onopiuk i wskazuje na podpięty do umorusanego swetra mikrofon. - Dziś robotę nagrywamy, to się człowiek wybrudzi. Sadzimy ziemniaki, sąsiedzi pomagają i taki to temat odcinka - zdradza też:Rolnicy Podlasie. Gienek i Andrzej zbierają na nową belarkę. AgroUnia założyła zrzutkę, by pomóc sympatycznym rolnikom (ZDJĘCIA)Nagrania trwały od bladego świtu do popołudnia. Gienek trochę się martwi, bo to czas pojenia krów i koni. Na gospodarstwie codziennie jest dużo do zrobienia. Zabiera nas ze sobą na obrządki. Nie ma czasu Podlasie. Co słychać u Gienka i Andrzeja z Plutycz?A zaraz tu wszystko pokaże! Konie mamy ładne, one hodowane są tylko dlatego że my lubimy. Bydło mam, ale mleka nie sprzedajemy. Cielaki trzymamy. I niebieskie krowy są, młode też mamy. Chodźcie, uważajcie tylko na błoto - ostrzega Gienek i prowadzi przez podwórko. W obejściu razem z synem Andrzejem zrobili ostatnio porządki. Jest mniej błota niż było, chociaż nadal w sporej kałuży na środku podwórza kąpią się beztrosko kaczki i gęsi. Przed stopami czmychają kury. Największą dumą Gienka są jednak krowy o niezwykłym, niebieskawym umaszczeniu. Sprowadził je kiedyś z Litwy. Wypuszczone z obory jak szalone biegną do starej, metalowej wanny, z której mogą się napić wody. Kiedy kończą pies zagania je z powrotem. Goń! - krzyczy Gienek głośno, aż podkasuję. Promil w moment podnosi się z drzemki, wyszczerza zęby, warczy i przegania bydło do środka. - Taki to nasz pomocnik. Nie trzymalibyśmy go, gdyby nie był potrzebny. Ale to dobry pies, potrafi pracować - chwali rolnik. ZOBACZ TAKŻE: U Gienka i Andrzeja w Plutyczach szykują się duże zmiany w gospodarstwieOn różne fajne rzeczy potrafi robić! - krzyczy Kacperek, wnuk Gienka. Siedzi na wysłużonym ciągniku Ursusie. Obok stoi jego młodsza siostra Nina. Trzyma na rękach małą futrzaną "kulkę". Dziadek trzyma 21 królików specjalnie dla wnuków. Chce, by miały radość i trochę rozrywki. Kacperek przyznaje, że lubi dziadkowi towarzyszyć przy pracy, a jak potrafi to też pomaga. Gienek za to chwali, że wnuczek wystąpił w odcinkach telewizyjnego show. Dzieciaki to jego oczka w głowie. Andrzej śmieje się, że Kacperek kiedyś go zastąpi. W rękach trzyma listy. Jeden do niego, drugi do ojca. To wezwania do Dlaczego pisma z sądu dostajemy? Sąsiadów naszych kochanych trzeba zapytać - mówi z ironią Andrzej. - Codziennie dostajemy z sądu lub z policji pisma. Fałszywych oskarżeń jest mnóstwo. Setki zgłoszeń na komendę. Aż przykro się robi czasem, ale nauczyłem się z tego śmiać. Policja przyjeżdża, kary na nas nakłada. Za nic tak naprawdę. Skargi są na krowę, która wlazła na pole sąsiada, na konie które przekroczyły rzekę i chodziły po polu z innymi końmi, a to na plakaty wiszące na płocie albo brak maseczki. Sporo jest doniesień, że mamy nielegalne dochody. A każdy widzi jak się żyje. To jak to jest? Mamy miliony według sądu i niektórych ludzi, ale nie widać jakoś pałaców - dodaje Andrzej. Rolnicy. Podlasie. Odwiedziliśmy Gienka i Andrzeja z Plutycz. Żyją skromnie, a ludzie myślą, że są bogaczamiRolnicy mają swojego prawnika. Andrzej od razu po odebraniu "poleconego" dzwoni do adwokata i czyta mu tylko kolejne paragrafy. Później razem zastanawiają się co robić. - Musimy jakoś się bronić. Ojciec już mówi, że jemu wszystko jedno, ale ja próbuję o dobre imię zawalczyć. Niektórzy naprawdę myślą, że jesteśmy bogaczami przez ten program. Czasami na nagraniach mija cały dzień, a później prace trzeba nadrabiać przy gospodarce. Ja nie ukrywam, dostajemy wynagrodzenie, ale to nie jest majątek. Nie ma czego zazdrościć - przekonuje Andrzej. Nie trudno dostrzec, że Gienek i Andrzej żyją bardzo skromnie. Ich drewniany dom wymaga remontu. Sporo pracy i pieniędzy kosztowałaby też renowacja zabudowań gospodarskich. Wiele maszyn rolniczych jest do wymiany. Zanim gospodarze wzięli udział w programie, było u nich biednie. 66-letni Gienek ma małą emeryturę. Andrzej pobiera dopłaty z UE do prowadzenia roli. To starczało "na życie". Dziś mogą sobie pozwolić na więcej, np. na budowę łazienki, której w ich domu nie ma. - Nie żałuję, że jesteśmy w programie. To też dużo dobrego nam przyniosło i doceniamy to co mamy. Tyle gości jest, nigdy nie jest nudno - mówi Andrzej z uśmiechem. - Chociaż to był przypadek, że tam się dostaliśmy do telewizji. Sołtys namówił mnie, żebym poszedł do programu "Dżentelmeni i Wieśniacy". Do niego dzwoniła telewizja, że szukają kogoś z naszej miejscowości. Miał nadzieję, że coś się ruszy w końcu w tej wiosce, jak ją w telewizji pokażą. I ja się tam dostałem, wystąpiłem - wspomina Andrzej. Po zakończeniu produkcji nie spodziewał się kolejnych wyzwań przed kamerą. Na jego drodze stanęła jednak producentka programu o podlaskich rolnikach. - Podeszła do mnie w barze "Koszarka". Zaszliśmy tam na obiad w przerwie pracy. Kierowniczka telewizji zapytała czy jesteśmy rolnikami. Dała mi wizytówkę. Zapytałem ją ze śmiechem czy wie kim ja jestem. Powiedziałem, że występowałem już w programie. Wbiła sobie w komórkę. I to jej się spodobało. Podpisaliśmy umowę - opowiada Andrzej. PRZECZYTAJ TAKŻE:Emilka Korolczuk z Laszek pochwaliła się ukochanymGienek i Andrzej współpracują z telewizją od dwóch lat. Są uznawani za gwiazdy programu. Nie mają tremy przed kamerą. Są naturalni, prawdziwi. Za to pokochało ich tysiące osób. Najważniejsze jest jednak to, że nie przejmują się tym, co gadają ludzie. Po prostu robią swoje i spełniają swoje marzenia. Pod tym względem dla niejednej osoby mogą być inspiracją. Eugeniusz Onopiuk, rolnik z PlutyczPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
"Rolnicy. Podlasie" - odcinek 7. Emilia, Adrian i babcia Helena to rodzina z Laszek. Prowadzą tam ranczo, na którym hodują krowy, konie czy kozy. Nastoletni Adrian pierwszy raz samodzielnie odbierze poród małych kózek. Każde ze zwierząt ma swoje imię: - Każde koźle, jest od siebie zupełnie inne. To Heniu, ulubieniec mojej mamy (...) Jest niebezpieczny, bo można się w nim zakochać - wyznała Emilia pokazując jedno zwierzątko. "Rolnicy. Podlasie" - Szczere wyznanie Emilki Kóz trzymają się też pewne stereotypy, mówi się, że zwierzęta bardzo śmierdzą. Czy zapach gnoju przeszkadza bohaterce programu "Rolnicy. Podlasie"? W 7. odcinku wyzna, że: - Od zapachu gnoju mnie nie dusi, a od zapachu spalin mnie dusi. Nic dziwnego, skoro kocha zwierzęta. "Rolnicy. Podlasie" - relacja na żywo Program emitowany jest na kanale FOKUS TV. Śledź naszą relację na żywo w niedzielę 21 maja. Zaczynamy o 20:05. Rolnicy: Podlasie. Zwiastun odc. 7 20:40 Z kolei Synowie Gienka wybrali się nad rzekę. Niestety, nic nie złowili. Byli rozczarowani. Może w następnym odcinku im się poszczęści? 20:38 U Wiesi i Jurka rodzinna atmosfera trwa w najlepsze. Babcia pokazała wnukom jak piec bułeczki. Każdy dostał swój fartuszek, a do środka po jednej bułce: - Miodzio! - mówili. Drugi kozi poród wywołał niemałe emocje 20:35 Poród kolejnej kozy. Sytuacja była bardzo stresująca. Zarówno Emilka i Adrian pomagali zwierzęciu przyjść na świat. Było bardzo stresująco, bo zwierzątko było odwrócone. Koźlątko mogłoby się udusić, a kozia mama umrzeć gdyby nie interwencja rolniczki. 20:30 - Jeszcze dwa porody i idę na urlop - wyznała Emilia. Kobieta złapała się za głowę z wycieńczenia. Opieka nad zwierzętami wymaga ogromnego wysiłku: - Ja już prawie nie spałam od tygodnia (...) W tym roku sobie wymyśliły, że będą w nocy rodzić niektóre. (...) Tu się odbywa kozia patologia w tym budynku całym. Każdy wysysa mleko każdemu, każdy każdego okrada, każdy chce każdego pobić. Nie wiem... jest mi brak słów na to, co się tutaj dzieje (...) Środek zaradczy jest jeden. Jak pójdą wszystkie na pastwisko, to się skończy ta patologia. "Rolnicy. Podlasie" - Synowie Gienka 20:25 Plutycze - synowie Gienka, Jarek i Andrzej wybrali się na ryby na brzeg pobliskiej Orlanki. Mówią o nich "rekiny". Wpuścili kilka do swojej studni, w której hodują karasie na zanętę. Panowie zarzucili do zbiornika wędkę, jednak nic się nie działo. Byli rozczarowani. "Rolnicy. Podlasie" - wizyta weterynarza u Jurka i Wiesi 20:22 Wizyta pani weterynarz u Jurka i Wiesi. Kobyły zostały przebadane. Również świeżo upieczona końska mama jest okazem zdrowia. Inna z "młodych mam" wybrała się na... randkę! Jej kawalerem była okazały i zdrowy ogier. Końskie zaloty zakończyły się... sukcesem: - To jest prosta metoda, jak się podgląda. On [ogier - red.] tuż przed oddaniem nasienia wciąga jądra do środka i wykonuje minimalne ruchy ogonem - góra, dół. Wtedy wiadomo, że oddaje nasienie - wyjaśniła weterynarz. Dramat podczas koziego porodu! O włos od tragedii 20:20 Sytuacja była naprawdę dramatyczna. Młody Adrian nie wiedział co zrobić. Koza podczas porodu była naprawdę głośna. Chłopak zaczął wyciągać maleństwo, jednak jedna noga utknęła i nie udawało się jej wydostać. - Trzeba wołać Emilkę! - stresowała się babcia Helena. Na szczęście, chwilę później kózka przyszła na świat cała i zdrowa: - Żywe? - pytała babcia. Było o włos od tragedii! 20:15 Tymczasem u Emilii napięcie rośnie. Adrian z babcią Heleną oczekuje na narodziny małych kózek. W tym czasie, kobieta dokarmia konie i nieźle się denerwuje: - Jesteś wredna kobyła! - krzyczała. Wszystko przez hierarchię ustaloną przez konie. Zwierzęta walczyły o jedzenie, a w domu... kozy zaczęły rodzić! Mroczna przeszłość Jurka. Zrobił to dla pieniędzy! 20:10 Jurek wyznał, że hoduje konie ponad 40 lat. Wcześniej nie miał łatwego życia. Jego tata zmarł, gdy miał 3 lata, mama zachorowała, a on z rodzeństwem trafił do pogotowia opiekuńczego, później do domu dziecka. Wyznał też, że zanim założył gospodarstwo, zbierał na granicy wódkę Żubrówkę i sprzedawał ją Niemcom: - Pieniądze były (...) No i tak pomału, pomału dorobiliśmy się. ZOBACZ: "Rolnicy. Podlasie": Wzruszająca historia Jurka. Miał trudne dzieciństwo 20:08 Wiesia i Jurek z miejscowości Ciełuszki. Tam prowadzą gospodarstwo ekologiczne. Pomagają sobie wzajemnie z córką Agnieszką i jej mężem Jarkiem. Hodują konie, przyszłe championy. Jedna z klaczy urodziła młode, więc zaprosili do pomocy Agnieszkę - lekarz weterynarii. Babcia Helena PRZERAŻONA. Chcieli wyrzucić ją z wioski 20:05 Wraz z bliskimi, Emilia zaczęła liczyć malutkie koziołki. Było ich prawie 40! Babcia Helena była przerażona. Obawiała się o wnuczkę i to, jak poradzi sobie w lecie z wesołą gromadką. Mimo to, śmiało wymyślała pseudonimy dla zwierząt, na przykład kozucha-broducha. Babcia Helena przyznała też, że nikt w rodzinie nie miał wcześniej kóz. Wyznała też, że pewien pan Pioter ostrzegał: - Wygonią z wioski bo będą smierdzieć kozy, ale jakoś nikt nie wygania - uśmiechnęła się. Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj
Wielkie sprzątanie w Plutyczach. U Agnieszki i Jarka intensywny czas Wojciech WojtkielewiczTelewizja Focus TV wypuściła zwiastun kolejnego odcinka serialu Rolnicy. Podlasie. Fragmenty odcinka pokazują, że będzie wyjątkowo ciekawy. Znowu w serialu pokaże się bardzo lubiana przez fanów pani weterynarz Agnieszka. Tym razem będzie wizytowała stadninę w Poczopku. Rolnicy. Podlasie. Wielkie sprzątanie u Gienka i Andrzeja w PlutyczachZnowu ciekawie będzie w Plutyczach gdzie Gienek i Andrzej, oczywiście przy pomocy przyjaciela Sławka, będą robić porządki w domu. Fani serialu wiedzą, że to niecodzienna sytuacja, a nasi bohaterowie raczej słyną, że nie są zwolennikami sprzątania w domu i obejściu. - Jeden drugiemu podpowiedział, postukał, popukał i jakoś zrobiliśmy - podsumował w swoim stylu Gienek. W zwiastunie odcinka jest także fragment z Bronowa, czyli z gospodarstwa Agnieszki i Jarka. Ten odcinek był kręcony podczas intensywnych prac polowych. Rolnicy. Podlasie. Co będzie w nowym odcinku- Jak mamy siano to nie śpimy, nie jemy, tylko belujemy - powiedział Jarek znany ze specyficznego poczucia humoru. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
nowe odcinki rolnicy z podlasia