🌝 Wino Z Biedronki 2017
Na koniec wypada porównać wino z Biedronki ze wspomnianym na początku Quinta Nova De Nossa Senhora Do Carmo 2009. Cóż, to z Biedronki jest odrobinę słabsze, tak o pół punktu w mojej sześciopunktowej skali, ale też ponad 3 razy tańsze. Wnioski pozostawiam wam. Nazwa: Paco do Monsul by Vallado. Rocznik: 2011. Producent: Quinta do Vallado.
O tym, że Paklavac and Friends potrafią robić wino mogłem się przekonać podczas EnoExpo 2016 gdzie ich stoisko cieszyło się sporym zainteresowaniem. Biedronkowej etykiety na stoisku nie było, ale było inne sauvignon blanc (takie z seledynową etykietą) i było łudząco podobne do tego z Biedronki.
Wino oznaczono klasą Prädikatswein. Niestety producent ani na swojej stronie internetowej ani na kontretykiecie nie podaje szczepów, na oko jest to jakiś kupaż z dużym wkładem rieslinga. O dziwo wino ma wszystkie cechy win późnego zbioru. Wygląda przyjemnie, ma jasny, czysty słomkowy kolor.
Tag - wino z Biedronki. Wino i destylaty Casa Ermelinda Freiitas Mocsatel de Setubal – hit z Biedronki. W sam raz na nadchodzące mrozy. temu 3 lata. Skomentuj.
Za 18 zł nie liczyłem na głębokie wino medytacyjne, ale to co otrzymałem to czwarta kopia VHS prawdziwej marsali. Kto pamięta lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku wie o czym mówię. Nazwa: Curatolo Arini Marsala Fine. Rocznik: Nie rocznikowane. Producent: Casa Vito Curatolo Arini/B.C.A1875SLR. Region: Sycylia.
Biedronka po Portugalsku. temu 7 lat. Skomentuj. Przez Blurppp. 7 minuty czytania. Napisał Blurppp. Tak, zrobili to jeszcze raz. Portugalska oferta win w Biedronce, przygotowana przy współpracy z ich portugalską siostrzaną siecią Pingo Doce okazała się zdecydowanie najlepsza i najciekawszą w tym roku. Nie oznacza to, że owad wspiął
Wino traktuję jako odskocznię od zawodowej codzienności. Dzięki niemu poznaję świetnych ludzi, odwiedzam miejsca, których nigdy bym bez niego nie zobaczył, dostrzegam inne punkty widzenia, zgłębiam kulturę, historię i geografię.
Z tym, że nie jestem przekonany do celowości zakupu, bo za 30 zł to dziś już można kupić coś lepszego. Chyba, ze chcecie mieć w kieliszku passito ( wino z podsuszanych winogron) do tego z Piemontu, podobno robi to wrażenie na znajomych, podobnie jak chusteczka na szyjce butelki. Cena 29,99 moja ocena 3.0 – dostateczne.
XX wieku). Mucho Más – hiszpańskie wino czerwone z Biedronki. To wino bez problemu znajdziecie na półce w Biedronce. Wasz wzrok szybko uchwyci prostą, wręcz minimalistyczną białą etykietę z wyśrodkowanym napisem Mucho Más, co dosłownie można przetłumaczyć jako „wiele więcej”. Gdy wzięliśmy butelkę do ręki, okazało
52hY0l4. Liczba postów: 13 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2017 Lokalizacja: Łódź Cześć, w połowie października nastawiłem wino z naturalnie mętnego soku tłoczonego z Biedronki. Dziękuję przy okazji za wszystkie wskazówki produkcyjne. Dotychczas zlewałem wino znad osadu dwukrotnie. Po raz pierwszy i przy okazji dodałem piro żeby zatrzymać drożdże (kupilem zbyt mocne). Drugie zlanie było Przy okazji dodałem erytrol żeby poprawić smak. Wino się zaczęło fajnie układać i wczoraj wypiliśmy z żoną butelkę. Smak super. Czuć, że to jeszcze młodzież, ale jest zdecydowanie fajnie. Marti mnie natomiast kwestia klarowania. Jabłko chyba nie należy do trudnego w klarowaniu wina? Niestety wino jest nadal mętne. Nawet w górnej części balonu. Dodatkowo, na kieliszku po nocy zostają gęste smugi. Zastanawiam się czy to nie kwestia tego, że do soku tłoczonego dodawana jest witamina C i to ona w jakiś sposób utrudnia klarowanie? Macie doświadczenia z takim problemem? Po kilku miesiącach wino na youtube'owych filmach jest już stosunkowo klarowne. Dać mu jeszcze czas czy się pogodzić z tym, że będzie mętne? No i jak w przyszłosci tego uniknąć? Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków Zlania z nad osadu zrobiłeś po miesiacu, to za szybko na jakiekolwiek efekty. Wino po fermentacji siarkujesz, po 10 dniach nie dłużej zlewasz 1 raz z nad osadu, dosładzasz do smaku i zostawiasz w spokoju na 3-4 miesiące. P tym czasie robisz kolejne zlanie i znowu zostawiasz na 3 miesiące. Przy winach z dr, głogu, ryżowcach i różnych mixach owocowych takich zlań powinno się zrobić minimum 4-5. Nie wiem jak jest z winami z soków kartonikowych ale wiem że miesiąc klarowania to stanowczo za mało na cokolwiek. Nie spiesz się Liczba postów: 13 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2017 Lokalizacja: Łódź Dziekuje. Przy pierwszym zlaniu na dole byla solidna warstwa osadu. Przy drugim mniej, ale jego struktura byla jak przy pierwszym. Mialo to formę powiedzmy piasku na dnie. Dzis wyjalem balon z koszyka. Na dnie jest jakby warstwa hmm twarożku? Ten osad wygląda zupełnie inaczej niz przy dwóch pierwszych zlaniach. Może to kwestia słodzika? Liczba postów: 111 Liczba wątków: 2 Dołączył: 01 2018 Lokalizacja: cały świat Też robię wino z samego soku jabłkowego lecz nie zlewałem jeszcze z nad osadu ( jeszcze nie czas ) . Moim zdaniem to po prostu pozostałe resztki po fermentacji , cięższy już spadł a teraz spadają pozostałości i tak jak napisał kolega wyżej trzeba się nie spieszyć i zlewać z nad osadu . Może się mylę ale wydaję mi się że w tych sokach nie ma w składzie słodzika . Pozdrawiam. Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków Najważniejsze ze drobinki opadają na dno, oznacza to że drożdże padły, daj temu czas i za kilka miesięcy będziesz miał ładne klarowne wino. Liczba postów: Liczba wątków: 1 Dołączył: 01 2012 Lokalizacja: z POLSKI Nastrój: kto pije to żyje (25-02-2018, 16:25)Kuba89 napisał(a): Też robię wino z samego soku jabłkowego lecz nie zlewałem jeszcze z nad osadu ( jeszcze nie czas ) . Moim zdaniem to po prostu pozostałe resztki po fermentacji , cięższy już spadł a teraz spadają pozostałości i tak jak napisał kolega wyżej trzeba się nie spieszyć i zlewać z nad osadu . Może się mylę ale wydaję mi się że w tych sokach nie ma w składzie słodzika . Pozdrawiam. Witaj Daj na klar taninę, będziesz miał wino smaczniejsze bo będzie w nim aromat. Daną taninę sparzyć pod przykryciem jak wystygnie płyn wlać do butli. Odcedzić. Ja tak robię. Jabłkowe wino jest wtedy super smaczne. Pozdr.. Eug. Liczba postów: 13 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2017 Lokalizacja: Łódź A jaką dokładnie taninę podajesz? W Biowinie widziałem color i aroma i nie wiem, czy takie będą odpowiednie. Intuicyjnie kolor, ale co wtedy ze smakiem o ktorym piszesz? Możesz coś podpowiedzieć? Dzięki Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków Matys, czas będzie Twoim sprzymierzeńcem, nic nie kombinuj na razie jaro Nowy użytkownik Liczba postów: 6 Liczba wątków: 0 Dołączył: 03 2018 Lokalizacja: Krzaki Czaplinkowskie Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków 09-03-2018, 21:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2018, 22:00 przez TomSki.) Jaro więc sam sobie odpowiedz co się stanie z Twoim winem jak nie zabijesz drożdży i przed zabutelkowaniem dodasz do wina cukru, wlejesz do butelek, zakorkujesz... BUM BUM BUM,,, po kuparzowaniu wina ( Ty robisz z soku wiec nie ma się co doktoryzować ) trzeba odczekać jakiś czas. Zmętnienie będzie bo drożdże krążą po całym winie, jakbyś je ubił piro to ładnie opadną i wino będzie klarowne a tak masz kompot jaro Nowy użytkownik Liczba postów: 6 Liczba wątków: 0 Dołączył: 03 2018 Lokalizacja: Krzaki Czaplinkowskie TomSki tak jak napisałem dla zabicia drożdży robię lekką pasteryzację 68st/15min i nigdy później nie mam problemu z wtórną fermentacją w butelkach. Tak robię głównie z soku bo zajmuje to o wiele mniej czasu a smak jest ten sam i mniejsze prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak młyn i prasa stoją już dłuższy czas nieużywane... Liczba postów: 111 Liczba wątków: 2 Dołączył: 01 2018 Lokalizacja: cały świat Mój znajomy zna jakiegoś winiarza i mówiłem żeby zapytał się jak będzie go widział o siarkowanie przed butelkowaniem, po jakimś czasie spotkaliśmy się i mówił mi że on wina trzyma rok albo dłużej w balonie , nie siarkuje ani nie pasteryzuje i po tym czasie jak wino jest już wyklarowane wlewa do butelek , korkuje i nic mu się nie dzieje . Sam nie wiem czy to prawda czy może korkuje sobie dzień przed spożyciem . Ale ogólnie taka ciekawostka . Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków 11-03-2018, 08:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2018, 09:00 przez TomSki.) Kuba, może chodzić o wina gronowe, bez dodatku cukru, czytałem że i takie wina siarkuje się tydzień przed rozlewaniem do butelek ale co z odgazowaniem się takiego wina???. Jedno jest pewne, wspomniany pan nie był prawdziwym profesjonalnym winiarzem. Podczas wykonywania win z surowców ogólnodostępnych takich jak głóg, dzika róża, ryżówce, soki z kartonów i wszelkie owoce, po całym procesie fermentacji trzeba te wina dosłodzić do smaku bo bez cukru są nie pijalne ( pewnie znajdzie się ktoś kto lubi wino wytrawne z dr ) ogólnie takie wina są gorzkie i np ja je dosładzam na 2 blg. Jak nie zabijesz drożdży i dosłodzisz swoje wino to masz 90% pewności że wino ruszy. Tu możemy się rozpisywać o użytych drożdżach, że alkohol powinien był je zabić ale często zdarza się że wina ruszają nawet po 2 zlaniach z nad osadu, po pół roku. Najczęściej w sprzedaży oferowane są mega mocne bajanusy i jak się nie da końskiej dawki piro to tak się dzieje jak piszę. W tym roku będę testował najsłabsze drożdże jakie znajdę. Liczba postów: 111 Liczba wątków: 2 Dołączył: 01 2018 Lokalizacja: cały świat 11-03-2018, 09:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2018, 10:15 przez Kuba89. Powód edycji: zapomniałem coś dodać . ) TomSki masz racje , pewnie ten Pan robi tylko wina gronowe i do tego wytrawne to mu nic się nie dzieje Końska dawka piro to dla ciebie ile gram na litr ? W ogóle standardowa dawka przed butelkowaniem to 1g na 10l wina , trzymasz się tej zasady czy dajesz inne proporcje ? Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków 11-03-2018, 12:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2018, 12:04 przez TomSki.) Pierwsza zasada to siarkuję świeżo otwartym piro, kupuję w saszetkach po 10g, od jakiegoś czasu do prawidłowej dawki 1g na 10l dla pewności dodaję +2, + 3g na całość. Np siarkuję balon 57l to do podstawowych 6g dodaję 2g a nawet ostatnio dałem 3 dla pewności, wszystko za jednym razem. Po tym jak głogowe z 2016 ruszało 3 razy we wszystko już uwierzę Liczba postów: 111 Liczba wątków: 2 Dołączył: 01 2018 Lokalizacja: cały świat Głogowie ile miało % alkoholu ? Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków 11-03-2018, 15:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2018, 20:46 przez TomSki.) Nadal ma, robiłem je na 18% ale z uwagi na 3 siarkowania, tydzień temu do moich 3 dam o blg 5 z 2016r dodałem 1 damę z 2017 r o blg 0, całość zeszła do 2 blg, wino pycha . Wymieszałem w dużym pojemniku i po 2h zlałem do 4 dam i odstawiłem na kilka miesięcy. Liczba postów: 111 Liczba wątków: 2 Dołączył: 01 2018 Lokalizacja: cały świat Faktycznie nadal ma , 18 % i refermentacja jestem w szoku . Dobrze wiedzieć takie informacje co nasze drożdże potrafią... Liczba postów: 13 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2017 Lokalizacja: Łódź Czesc. Pytań ciąg dalszy. Po ostatnim zlaniu wino lezy grzecznie w piwnicy. Nie dotykam. Tylko widze ze juz ladnie zrzuca osad. Zerknijcie na zalaczone zdjecie. Warstwa ma od 0,5 do 2 cm. Kiedy zrobic kolejne zlanie biorac pod uwage obecny poziom osadu i poprzrdnie zlewanie niecaly miesiac temu? Załączone pliki Miniatury Liczba postów: 541 Liczba wątków: 13 Dołączył: 06 2017 Lokalizacja: Kraków 20-03-2018, 17:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-03-2018, 08:38 przez TomSki.) 83matys, siarkowałeś to wino? I co tak go mało...? Liczba postów: 13 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2017 Lokalizacja: Łódź Tak. Siarkowalem. Proporcje zgodne z instrukcją. A to jest balon 7 litrow. W drugim jest jeszcze 10. Podzielilem na 2 czesci przy zlewaniu zeby jak najmniej powietrza bylo nad winem. Liczba postów: 13 Liczba wątków: 3 Dołączył: 10 2017 Lokalizacja: Łódź Cześć. Ten wątek się jakiś czas temu uciął. Ponieważ działałem w tym temacie z sukcesem to podrzucam kilka informacji. Może ktoś będzie kiedyś szukał wsparcia w podobnej sprawie. Po pierwsze - zrobiłem eksperymenty opisane na tej stronie. Dziękuję bardzo autorowi Testowałem klarowin, turbo klary, spirytus. W moim przypadku skuteczny okazał się właśnie test ze spirytusem więc dalej uruchomiłem pektoenzym i to był strzał w 10. Oczywiście równolegle robiłem klarowanie grawitacyjne. To pozwoliło usunąć wszystkie mechaniczne osady, ale wino nadal nie było przezroczyste i zostawiało osad na ściankach kieliszka po wyschnięciu. Jak już się upewniłem, że pektyny są kłopotem, to trafiłem na środek "Klar-zyme" Biowinu. Rozwiązuję problem pektyn. Producent pisze na opakowaniu, że po zakończeniu fermentacji i dodaniu środka wino się klaruje przez 5-7 dni. Rzeczywiście już po tym czasie przez butelkę można patrzeć na świat. Nie jest to jednak wystarczający czas. Mało tego jak po jakichś 2 tygodniach zabutelkowałem kilka litrów na wyjazd wakacyjny to zobaczyłem, że w butelkach płyn nadal zrzuca mikro osady. Zatem pewnie warto się wstrzymać i dać więcej czasu na poprawę karowności. Podsumowując -jak robicie wino z soków tłoczonych w kartonach i macie kłopoty z klarowaniem, to polecam Klary-zyme. pozdr
Widok (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:00 Opinie do artykułu: Sommelier radzi: testujemy białe wina z Biedronki i Lidla. W kolejnym odcinku cyklu "Sommelier radzi" testujemy białe wina z Biedronki i Lidla do 30 zł. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o terminie ważności końcu nadeszło lato, co widać też w bogatszej ofercie białych win dostępnych w dyskontach. W najbliższych artykułach postaram się udowodnić, że dobre i ciekawe wino dostaniemy nie tylko w specjalistycznym sklepie. Co ważne, w popularnych dyskontach i supermarketach również znajdziemy produkty w zdecydowanie niższej cenie. Jest tylko ... 0 0 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:06 Czekam na czerwone wina. 36 4 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:10 Dobrym winem z Biedronki jest włoskie wino UVAM 6 8 ~in vino veritas (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:15 jak z biedronki i białe to Greyrock Za 25 zeta jest pijalne a jak w promo za najlepsze w kategorii cena/jakość Ale do szprycera na lato można dać coś tańszego 25 3 ~Margrabia Ansbach (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:17 Pan sommelier powinien wprowadzić jeszcze dwa dodatkowe kryteria oceny. Czy dobrze wchodzi (tzw. szybkość zbetonienia) oraz czy boli czacha następnego dnia w skali 1-10. 83 14 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:17 Tanie wina są dobre, bo są dobre i tanie ;) 54 5 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:19 przecież białe i różowe wino to nie wino!!! trzeba się znać!!!! 4 56 ~the bill (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:24 ) Ja w biedrze tylko budwajzerki. 9 14 ~Monte (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:27 Wino z biedronki Lubię Monte ! Różowe /czerwone / białe. 750 ml za 10 zl. Polecam! 24 13 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:35 polecam winko AMARENA 3,50 jak landryneczka 5/5 51 7 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:48 Komandos ! To było wino i wymowa jakaś taka "ludzka" nie łamiąca języka. 34 5 ~.MIETEK (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 10:49 Reklama. Podobno to wina ,odpady procesu fermentacji ,nadają się do utylizacji ,w europi e zachodniej nikt tego nie consumuie tylko biedny narod .Wyrazy wspoczocia 3 26 ~iks (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 11:03 Monte Serra Półwytrawne białe standardowa cena 9,99 a ostatnio promocja 7,99 za 750 ml. Po co przepłacać dwa albo więcej razy tyle. IMHO dalej trochę za drogie bo piwo wychodzi taniej, ale może w końcu doczekamy mody na wino. 5 9 ~yossarian (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 11:12 a ja miałem kiedyś winko "Belzebub", powaga, sama okładka cymes od producenta z Kwidzynia 15 3 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 11:23 Czy zlewki z calego regionu? 4 0 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 11:23 Jak po butelce bialego cie boli czacha to masz odpowiedz, ze bylo ch*jowe. 17 2 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 11:25 Wina z Lidla, Biedry czy Carrefoura wcale nie są takie złe, ale trzeba wiedzieć co kupić. Ja się kieruje radami 1 z potrali internetowych. Nie zawsze mają rację, ale najczęsciej jak kupuje polecane przez nich wina to nie jestem rozczarowana. 9 3 ~anonim (5 lat temu) 16 czerwca 2017 o 11:27 Pie*dolisz jak byś się czymś otruł. Europe zachodnia to ty znasz z opowieści twojego sta*go taksiarza, który w latach 80 woził pasażerów z lotniska. 19 2 do góry
Przejdź do najnowszych wpisów. Jak wybrać odpowiednie wino w dyskoncie? Pięć lat temu założyłem ten blog aby pomóc w wyborze wina w dyskontach. Oceniłem kilkaset win dostępnych w Biedronce i Lidlu. Wiem, że moje wpisy cieszyły się sporą popularnością i wielu osobom pozwoliły wybrać dobre wino. Jednak dwa lata temu poczułem się wypalony i znudzony próbowaniem kiepskich win. Do tego sam za nie płacąc. Wina najczęściej kupowałem. Część win otrzymywałem od Biedronki czy Lidla. Jednak większości tych win nie dało się pić. Jednocześnie prowadząc własny sklep miałem do dyspozycji sporo dobrych lub bardzo dobrych win. Do tego setki win do próbowania w poszukiwaniu własnej selekcji. Minęły prawie dwa lata i okazuje się, że nikt nie podjął się kontynuacji mojej idei. Dlatego teraz sam do niej powracam w nieco zmienionej formie. Przede wszystkim bardziej intensywnie. Będę testował więcej win, ale nie wszystkie wpisy będę umieszczał na blogu. Zostań moim Patronem. Zostać Patronem? Czy to się opłaca? Czy warto zainwestować kilkanaście złotych, aby oszczędzić rozczarowania i straty 20, 30 czy nawet 40 zł? I to przy jednym winie. Biorąc pod uwagę, że dobre wino trafia się raz na kilka, ta strata się znacznie powiększa. Planuję kupować kilkadziesiąt win miesięcznie, tak aby spróbować większość win dostępnych w Biedronce i Lidlu. To wymaga sporych nakładów finansowych. Ponieważ na razie nie chcę wprowadzać opłaty za dostęp do recenzji, zdecydowałem się na założenie profilu na aby pozyskać finansowanie. Wiem, że lubimy mieć dostęp bezpłatny. Niestety prowadzenie tego bloga wymaga nakładów finansowych. Dlatego dostęp do wpisów nadal będzie bezpłatny, ale na blogu będzie tylko fragment moich recenzji. Pozostałe recenzje oraz lista polecanych i nie polecanych win z dyskontów, będzie dostępna tylko dla Patronów. Jeśli to nie wypali, to wprowadzę jakiś system opłat. Poznaj mój Klub Wina. Jednak nie mam zamiaru umieszczać reklam, bo mnie samego drażnią. Reklamy są wszechobecne. Wystarczy obejrzeć jakiś produkt, aby za chwilę prześladowały nas reklamy tego produktu lub podobnych. Na moim blogu tego nie będzie. Wiele osób korzysta z aplikacji Vivino. Niestety ta aplikacja nie jest wiarygodna. Coś co jest jej zaletą, jest również jej wadą. Powszechność. Jedno z moich ulubionych powiedzeń: jeśli szukasz wina na 4 gwiazdki lub więcej na Vivino, to musisz się udać do Biedronki lub Lidla. Tam znajdziesz najlepsze wina. Jest to mówione żartem, bo to nie jest prawda. Najczęściej są to wina nie do picia. Każdy może dodać swoją recenzję, a większość z nas nie ma doświadczenia z winami. Z winami jest tak jak z większością produktów, lepsze jest wrogiem dobrego. Nauczeni złym przykładem dyskontów czy różnych Żabek, Stokrotek czy monopolowych boimy się rozczarowania i ograniczamy swoje poznawanie. Ciężko jest mi przekonać klientów do otwarcia na nowe smaki, style, regiony czy kraje. Tekst typu: wina z Francji? „Nie, nie piję” po prostu mnie poraża. Od razu wiem, że dana osoba nie piła dobrych win z Francji. To samo dotyczy innych krajów. Samoograniczenie jest powszechne. Mój blog ma temu zapobiegać. Nie bójmy się poszerzać zakresu poznawanych win. Nie ograniczajmy się. Docelowo raz w miesiącu moi sponsorzy otrzymają listę najlepszych win w Biedronce lub Lidlu. Przejdź do najnowszych wpisów. Na zdrowie!!
wino z biedronki 2017